Kultowy film, który sprawił, że kariera Bogusława Lindy i jego patos bohatera cholernie pozytywnego utkwił w nas aż do przesady. Brudny, nieogolony, nadużywający alkoholu a i tak wszyscy uważają go za ideał. Bo po prostu ten facet to ideał, a raczej idealny przykład na to iż będę kawałem drania i łobuza, również można być pozytywnie odbieranym przez ludzi. Leon bo tak nazywa się czołowy bohater filmu jest byłym wojskowym który zapija się na śmierć w swojej melinie. Na ludzi próbuje wyprowadzić go znajomy mecenas, który załatwia mu pracę jako prywatny ochroniarz córki lokalnego gangstera. Tymczasem młoda dziewczyna zakochuje się w swoim ochroniarzu a w konsekwencji zachodzi z nim w ciąże. Jej ojciec postanawia zabić Leona i uratować córkę przed popełnieniem w jego mniemaniu błędu. Tymczasem Leon nie daje się zabić i rozpoczyna krwawą rzeź w imię najważniejszych dla siebie zasad.